Dziś publikujemy ostatni komentarz do czytań mszalnych

ŚWIĘTO ŚW. MARKA, EWANGELISTY

1 P 5, 5b-14; Ps 89 (88); Mk 16, 15-20

To nie prawda, że podczas epidemii ludzie mają więcej czasu… na pewno nie wszyscy. Chyba nawet nie większość… Ale na pewno dla każdego, dla wszystkich jest Dobra Nowina. Jeśli chcesz otworzyć uszy Twojego serca, to nawet, jeśli nie masz wiele czasu, skorzystasz, gdy sięgniesz po Ewangelię według św. Marka. Ewangelia Jezusa Chrystusa, Syna Bożego – jak sam Marek ją nazywa – jest napisana prosto i zwięźle, dlatego nadje się dla nas na dziś, na już. Nie musisz czytać jej w całości „na raz”. Jeśli jednak masz takie pragnienie, to Ewangelia Marka najbardziej się do tego nadaje.

Treścią życia św. Marka nie była działalność literacka, lecz misja głoszenia Dobrej Nowiny. Marek znany jest nam z Dziejów Apostolskich jako towarzysz św. Pawła oraz uczeń apostoła Piotra. Przyjmuje się, że to właśnie naukę św. Piotra zawarł w napisanej przez siebie Ewangelii. W oparciu o własne obserwacje oraz o relacje wiarygodnego, bezpośredniego świadka i uczestnika wydarzeń, stawia czytelnika przed faktami. Wśród nich wiele miejsca zajmują cuda zdziałane przez Jezusa i wiara tych, których te cuda bezpośrednio dotyczyły. Poprzez te fakty ukazuje św. Marek Jezusa Chrystusa, jako Tego, który ma władzę nad Szatanem. W kulminacyjnym wydarzeniu faktem staje się rozpoznanie w Jezusie z Nazaretu prawdziwego Syna Bożego, wyrażone ustami poganina, setnika. Opisuje to ktoś, kto wie, o czym mówi.

Wszystko to mieści się w szesnastu zgrabnych rozdziałach, które zajmują około dwudziestu stron w typowym wydaniu Pisma świętego, wliczając w to przypisy. To co najmniej pięć razy mniej w porównaniu z typową encykliką papieską. Ośmielam się przypuszczać, że w dzisiejszych czasach większość z nas, zupełnie nie zależnie od okoliczności wymuszonych przez epidemię, nie ma cierpliwości do grubych książek. Warto więc spróbować lektury Ewangelii według św. Marka, po to, by przyjąć Ewangelię Jezusa Chrystusa i „zarazić się” pragnieniem/zapałem do podejmowania misji głoszenia Dobrej Nowiny. Do tego wzywa Pan Jezus w zakończeniu Ewangelii według Marka, w słowach, które dziś słyszymy podczas Mszy św.

Grzegorz Przechowski OP