Transmisje Mszy świętych >>>>>>

Do czasu normalnego funkcjonowania kościoła  będziemy publikować krótkie komentarze do czytań mszalnych dni powszednich:

Wielki Poniedziałek

Iz 42, 1-7; Ps 27; J 11,1-11

Zaczyna się Wielki Tydzień. Całe życie Jezusa prowadzi Go do tego czasu.

Całe nasze życie odnajduje swój sens w tym czasie, w tych wydarzeniach, które mają teraz nastąpić. Historia świata i ludzi, prowadzi do tego Wielkiego Tygodnia, do wypełnienia się tej Prawdy wypowiedzianej przez Pana ustami proroka Izajasza. Do wypełnienia się Słowa.

W ciągu roku liturgicznego przeżywamy  całe życie Jezusa, od zwiastowania Maryi, przez narodziny Jezusa, Jego dzieciństwo i działalność. W przeciągu kilkunastu miesięcy przeżywamy całe Jego ziemskie życie. Ponad trzydzieści  lat. W Wielkim Tygodniu wydarzenia z życia Jezusa nabierają intensywności, czas spowalnia, a my mamy możliwość uczestniczenia w poszczególnych sytuacjach. Przeżywamy je jakby w realnym czasie. Dzień po dniu, wydarzenie po wydarzeniu, godzina po godzinie, aż do najważniej chwili, gdy oddaje za nas życie. Wtedy czas staje w miejscu, a my z zapartym tchem  oczekujemy Jego zmartwychwstania. O ileż łatwiej nam czekać niż Maryi, apostołom i tym, którzy z Nim byli do końca. My wiemy, że Jezus zmartwychwstał.

Jeśli do dziś nie udało nam się zrozumieć, że żyjemy dla Prawdy tego Wielkiego Tygodnia z jego najważniejszym wydarzeniem, śmiercią Jezusa za nas i Jego zmartwychwstaniem, zatrzymajmy się i zanurzmy  jak najgłębiej w ten czas. Bądźmy z Jezusem w każdej chwili Jego ostatniego tygodnia.

Na początek, sześć dni przed Paschą, w Betanii, zasiądźmy przy stole z umiłowanym przez Jezusa Łazarzem, doceńmy serdeczną gościnność Marty,  zachwyćmy się wonią drogocennego olejku, którym Maria z miłością namaściła stopy Jezusa. Niech zabrzmią zgrzytem  w naszych uszach słowa Judasza, choć nie będziemy jeszcze świadomi do jakich złych  czynów jest zdolny. Cieszmy się i radujmy wskrzeszeniem Łazarza, tą ucztą, tłumem, który przybył zobaczyć go i powitać Jezusa. Ale niech nie umkną naszej uwadze słowa, którymi Jezus wstawił się za Marią przeciwko Judaszowi: „Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie”.

 Nikt nie zauważył, że Jezus mówi o swojej śmierci. A Ty?

Iwona Waligórska OPs